O portretach Stanisława Wyspiańskiego

4Dokładnie 15 stycznia 1869 w Krakowie, w domu przy ulicy Krupniczej 14, przyszedł na świat Wyspiański – syn Marii z Rogowskich Wyspiańskiej i Franciszka Wyspiańskiego. 

Przez całe 12 lat edukacji uczęszczał do szkół z tymi samymi przyjaciółmi: Józefem Mehofferem, Henrykiem Opieńskim i Stanisławem Estreicherem . 

Już w szkole wszyscy wiedzieli, że Wyspiański i Mehoffer w przyszłości będą malarzami.
W październiku 1887 roku obydwaj zostali studentami krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych.

Stanisław Wyspiański, Autoportret, 1903 (Muzeum Narodowe w Krakowie)

 

Po powrocie do Krakowa z Paryża w 1894 roku, Wyspiański maluje dużo portretów. Aktywnie uczestniczy w życiu krakowskiej bohemy, która dostarcza mu wielu okazji do portretowania. Spotyka się z przyjaciółmi. Bywa na salonach, na których rozmawia się o sztuce, literaturze, teatrze. Najwięcej czasu spędza u Pareńskich – Stanisława i jego żony Elizy. Wykształceni, o szerokich horyzontach, wielu zainteresowaniach i doskonałym guście przyjmowali w swoim domu największe osobistości Krakowa. Odwiedzali ich Władysław Reymont, Tadeusz Boy-Żeleński (to zresztą przyszły mąż córki Pareńskich – Zofii), Stanisław Przybyszewski oraz malarze – Jacek Malczewski, Witold Wojtkiewicz czy Leon Wyczółkowski. Z Pareńskimi łączyły Wyspiańskiego bardzo bliskie relacje, a szczególnie upodobała go sobie pani domu. Eliza była matką chrzestną najmłodszego syna artysty, Stasia. Wspierała finansowo jego rodzinę, on zaś zaprojektował mieszkanie Zofii i Tadeusza.

Stanisław Wyspiański, fot. PauArt, źródło: niezlasztuka.net

Odwdzięczał się również dużą ilością portretów, które zdobiły dom Pareńskich. Eliza Pareńska doskonale rozumiała artystę – zarówno jego sztukę, jak i wrażliwą psychikę. Pareńska była prawdziwą damą krakowskich salonów, kobietą szalenie inteligentną i żywo zainteresowaną sztuką. Nazywano ją „krakowską Aspazją”. W starożytnej Grecji Aspazja była żoną Peryklesa, ateńskiego polityka. Kobietą obdarzoną niezwykłą inteligencją i talentem retorycznym. Nic dziwnego, że to porównanie przylgnęło do żony Stanisława Pareńskiego.

Pod koniec stulecia  i na początku nowego Wyspiański wpadł w prawdziwy szał portretowania. Pragnął uwiecznić w swoich dziełach całą towarzyską śmietankę Krakowa. Jego portrety, wykonywane najczęściej w technice pastelu, uderzają intymnością i realizmem przedstawienia. Bije z nich szczerość, nie rażą patosem czy sztucznością. Obrazy Wyspiańskiego zatrzymują moment, są w stanie uchwycić chwilę, co widać szczególnie w jego ujmujących obrazach dzieci – Helenki, Mietka i Stasia.

Stanisław Wyspiański Śpiący Staś, 1904
(Muzeum Narodowe w Poznaniu)

Swoje obrazy malował szybko, zazwyczaj nie dłużej niż kilkanaście, kilkadziesiąt minut: „Portret można malować kwadrans, pół godziny – godzinę, ale nie można go malować dłużej, bo to już będzie nie portret, lecz obraz na temat danej osoby – historia osoby. Człowiek nie jest ten sam we wtorek, jakim był w poniedziałek, zmieni się bezpowrotnie, zmieniają go przeżycia i przemyślenia, portret to odbicie chwili, odbicie artystyczne ujmujące rzecz do głębi8”.

W sztuce portretowej najbardziej interesowało Wyspiańskiego poznanie psychiki modela i widać to dokładnie w jego dziełach. Jego rysunek jest mistrzowsko wykonany, podobnie jak kolorystyczne opracowanie pasteli.

Portret podwójny Elizy Pareńskiej 
(zaginiony)

Wśród portretów krakowskiej inteligencji, wykonanych przez Wyspiańskiego, wiele jest dzieł wysokiej klasy. Słynny jest jego Podwójny portret Elizy Pareńskiej, zaginiony w czasie II wojny światowej. To portret najmłodszej córki Pareńskich, noszącej imię po matce. Dziewczynkę malował artysta wielokrotnie (dwie wersje Portretu z pelargoniami), podobnie jak jej siostry i ich mężów.

 

Stanisław Wyspiański, Portret Marii Pareńskiej, 1902
(Muzeum Narodowe we Wrocławiu)

Najstarsza Maria, zwana Maryną, wyszła za mąż za lekarza (lekarzem był także jej ojciec), Jana Rudolfa Raczyńskiego, pediatrę. Raczyński jako pierwszy odkrył, że przyczyną krzywicy u dzieci jest niedobór światła słonecznego, a w konsekwencji niedobór witaminy D39. Raczyński leczył dzieci Wyspiańskiego, a szczególnie opiekował się najmłodszym, chorowitym Stasiem. Artysta uwiecznił także i jego.

 

Stanisław Wyspiański, Portrety rodziny Sternbachów, 1904 (kolekcja prywatna)

Wyspiański tworzył także portrety innych ważnych uczonych i wykształconych Krakowian. Sportretował między innymi Władysława Mickiewicza (syna wielkiego wieszcza), czy profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, słynnego filologa klasycznego Leona Sternbacha z żoną i córką.

 


Wyżej wymieniony tekst zawiera fragmenty artykułu autorstwa Pani Michaliny Perugi, pod tytułem „Umierać musi, co ma żyć”. Stanisław Wyspiański – życie twórcze i trudne”, opublikowanego na portalu Niezła Sztuka. Zachęcamy do przeczytania całej opowieści o Stanisławie Wyspiańskim, pełnej anegdot i ciekawostek.